Joga dla ADHD: Jak praktyka minimalizuje chaos myśli

Glowing brain with neural connections intertwined with cosmic waves and stars

Joga na ADHD – „Nie przyjdę, bo nie wytrzymam tej powolności i ciszy!”
Dlaczego właśnie to jest idealne dla rozbieganych myśli? Badania, neuroplastyczność, regulacja emocji i wsparcie w największych kryzysach życiowych

Krótka podcastowa zapowiedź artykułu:

Joga dla ADHD: Jak praktyka minimalizuje chaos myśli

Cześć na macie!

Często słyszę od Was dokładnie to samo:
„Elwira, joga? Ja z ADHD? Tam trzeba stać w jednej pozycji pięć minut i nie myśleć o 17 rzeczach naraz. To mnie zabije z nudów!”
Albo: „Powolne ruchy? Mój mózg właśnie urządził sobie maraton myśli, a Wy chcecie leniwego spacerku po parku?”

Brzmi aż za znajomo?
Ja też tak myślałam. A potem, jako instruktorka z ADHD + wysokofunkcjonującym spektrum autyzmu, która od ponad 25 lat praktykuje jogę i od 5 lat prowadzi zajęcia w YogaRybnik.com, odkryłam coś, co kompletnie zmieniło moje życie i życie wielu moich uczniów.

Powolność jogi to nie kara. To precyzyjnie skalibrowane lekarstwo dla mózgu, który ma własne życie – i dla ciała, które w kluczowych momentach życia przechodzi prawdziwe rewolucje. Powolność przestaje Ci przeszkadzać wraz z rosnącym zaangażowaniem, w którym odkrywasz jak wiele dzieje się w Twoim organizmie. I w pewnym momencie okazuje się, że 1,5 godziny zajęć zleciało jak 5 minut.

Kontynuując serię wpisów (po „Mocy jogi: koncentracja i emocje u dzieci” oraz „Budowaniu energii życiowej przez pranę”), dziś bierzemy na warsztat ADHD w pełnej krasie – z neuroplastycznością, uważnością, regulacją emocji i wsparciem w największych kryzysach życiowych: dojrzewaniu, menopauzie i andropauzie.

Bo joga nie jest tylko dla „spokojnych”. Jest dla nas – neuroatypowych – szczególnie wtedy, gdy hormony, zmiany życiowe i ADHD uderzają jednocześnie.

Czym jest ADHD w codziennym życiu? (bez lukrowania)

ADHD to nie „brak silnej woli”. To różnica w funkcjonowaniu układu nerwowego – szczególnie osłabiona kora przedczołowa (planowanie, hamowanie impulsów, uwaga selektywna, regulacja emocji) i zaburzony układ dopaminowy/noradrenalinowy.

Efekt w praktyce:

  • Myśli skaczą jak ping-pong na sterydach
  • Trudno zacząć zadanie, ale jeszcze trudniej je skończyć
  • Emocje przychodzą falami tsunami (nawet przy drobiazgu)
  • Ciało czasem „nie wie”, gdzie kończy się ono, a zaczyna otoczenie (szczególnie przy współwystępującym spektrum autyzmu)
  • Chroniczny stres i lęk – bo świat nie jest zaprojektowany pod neuroatypowe mózgi

I właśnie dlatego wiele osób z ADHD mówi: „Joga to ostatnia rzecz, jakiej potrzebuję”.
A ja mówię: właśnie dlatego joga może być jedną z najskuteczniejszych rzeczy, jakie możesz sobie dać.

Nauka mówi: konkretne korzyści poparte badaniami

Badanie Chou et al. (2017) – dzieci z ADHD
8 tygodni jogi (2× w tygodniu) → znacząca poprawa utrzymania uwagi i czasu reakcji w testach neuropsychologicznych. Dzieci lepiej radziły sobie z zadaniami wymagającymi koncentracji.
Link: PMC5237364

Przegląd systematyczny Gonzalez et al. (2023)
Analiza 10 badań – joga wyraźnie zmniejsza nadpobudliwość, impulsywność i problemy z koncentracją. Efekty największe u dzieci z silniejszymi objawami.
Link: PMC10101238

Badanie Dinu et al. (2023) – dorośli
Nawet 10 minut Hatha jogi wystarczyło, żeby znacząco zmniejszyć impulsywność czasową u osób z ADHD (efekt nie wystąpił u osób neurotypowych!).
To pokazuje, jak precyzyjnie joga „trafia” w największe bolączki ADHD.

Dla dorosłych – badania są młodsze, ale konsekwentnie pokazują korzyści w regulacji emocji, redukcji lęku i poprawie jakości snu (a zły sen = gorsze objawy ADHD następnego dnia).


Jak joga dosłownie przebudowuje Twój mózg – BDNF, neuroplastyczność i nadzieja dla osób z ADHD

Jednym z najpotężniejszych, a jednocześnie najmniej znanych mechanizmów, przez które regularna praktyka jogi realnie pomaga osobom z ADHD, jest wpływ na BDNF – Brain-Derived Neurotrophic Factor, czyli czynnik neurotroficzny pochodzenia mózgowego. BDNF to białko, które naukowcy nazywają „nawozem dla mózgu”. Odpowiada ono za przetrwanie neuronów, tworzenie nowych połączeń synaptycznych (synaptogenezę) oraz neurogenezę – proces powstawania nowych komórek nerwowych, szczególnie w hipokampie (obszarze mózgu odpowiedzialnym za pamięć, uczenie się i regulację emocji).

Im wyższy poziom BDNF w organizmie, tym większa neuroplastyczność mózgu – czyli jego niezwykła zdolność do zmiany struktury i funkcjonowania przez całe życie. Mózg staje się bardziej elastyczny, lepiej radzi sobie ze stresem, łatwiej tworzy nowe nawyki i szybciej się regeneruje po obciążeniach.

W kontekście ADHD ma to ogromne znaczenie. Badania pokazują, że u wielu osób z ADHD poziom BDNF jest obniżony lub sygnalizacja tego czynnika jest zaburzona. To częściowo tłumaczy trudności z utrzymaniem uwagi, nadmierną impulsywność oraz problemy z regulacją emocji. Mózg po prostu ma mniejszą „zdolność naprawczą” i adaptacyjną.

I właśnie tutaj joga wchodzi na scenę jako naturalny, potężny modulator BDNF.

Co mówią badania naukowe?

W jednym z najbardziej spektakularnych badań – Cahn et al. (2017) – grupa uczestników wzięła udział w 3-miesięcznym retraite jogi i medytacji. Po zakończeniu programu poziom BDNF we krwi wzrósł trzykrotnie! Jednocześnie zaobserwowano znaczną redukcję objawów lęku i depresji. Co więcej, im większy był wzrost BDNF u danej osoby, tym większa poprawa samopoczucia psychicznego. Naukowcy zasugerowali, że BDNF może być jednym z kluczowych mediatorów korzystnego wpływu praktyk jogicznych na zdrowie psychiczne.

W badaniu Lee et al. (2014) 12-tygodniowa interwencja jogi u osób z przewlekłym bólem kręgosłupa spowodowała wyraźny wzrost poziomu BDNF w surowicy, który korelował ze zmniejszeniem odczuwanego bólu i poprawą jakości życia.

Jeszcze bardziej interesujące wyniki przyniosło badanie Čekanauskaitė et al. (2020) przeprowadzone na osobach starszych. Po 10 tygodniach regularnej jogi wzrósł poziom BDNF, a efekt ten bezpośrednio przełożył się na lepszą równowagę oraz szybsze i bardziej precyzyjne uczenie się zadań motorycznych. Naukowcy wyraźnie wskazali, że poprawa funkcji była mediowana przez wzrost BDNF.

Meta-analiza Gomutbutra et al. (2020), obejmująca osiem badań z randomizacją i prawie 500 uczestników, potwierdziła, że interwencje oparte na uważności – w tym joga – skutecznie zwiększają obwodowy poziom BDNF. Co ważne, zarówno komponent ruchowy (asany), jak i medytacyjno-oddechowy przyczyniają się do tego efektu.

Dodatkowo nowsze przeglądy z 2024–2025 roku wskazują, że joga należy do najskuteczniejszych naturalnych metod podnoszenia BDNF, szczególnie u osób zmagających się z objawami depresji i zaburzeniami regulacji emocjonalnej.

Jak joga podnosi poziom BDNF?

Mechanizm jest wielowymiarowy:

  • Ruch fizyczny (asany) stymuluje produkcję BDNF podobnie jak inne formy ćwiczeń aerobowych.
  • Świadomy oddech (pranayama) redukuje przewlekły stres i kortyzol, który hamuje wytwarzanie BDNF.
  • Elementy uważności (mindfulness) wspierają neuroplastyczność poprzez trening obecności i akceptacji.
  • Regularna praktyka obniża stan zapalny w organizmie, co również sprzyja wyższym poziomom BDNF.

Co to oznacza dla osób z ADHD w praktyce?

Wyższy poziom BDNF to nie tylko teoria. Przekłada się na realne korzyści:

  • Lepsza regulacja emocji – mniejsza reaktywność, więcej przestrzeni między bodźcem a reakcją.
  • Poprawa funkcji wykonawczych – łatwiejsze planowanie, hamowanie impulsów i utrzymanie uwagi.
  • Większa odporność na stres – zarówno codzienny, jak i ten związany z dużymi zmianami życiowymi.
  • Łatwiejsze budowanie nowych, zdrowszych nawyków myślowych i behawioralnych.

Szczególnie cenne jest to w okresach kryzysowych, gdy ciało i umysł przechodzą rewolucję hormonalną. W okresie dojrzewania, perimenopauzy, menopauzy czy andropauzy wahania hormonów często nasilają objawy ADHD (brain fog, drażliwość, problemy ze snem, wahania nastroju). Wyższy BDNF pomaga mózgowi lepiej adaptować się do tych zmian – działa jak biologiczna „poduszka powietrzna”.

Moje doświadczenie jako instruktorki z ADHD i spektrum autyzmu

Jako osoba z ADHD i wysokofunkcjonującym spektrum autyzmu sama doświadczyłam, jak potężny jest ten mechanizm. W okresach dużego stresu i zmian hormonalnych regularna joga była dla mnie jedyną rzeczą, która realnie „resetowała” mój układ nerwowy. Po kilku tygodniach praktyki zauważałam, że mam więcej przestrzeni w głowie, łatwiej mi się koncentrować i rzadziej wpadam w emocjonalne spirale.

Na zajęciach w YogaRybnik często mówię moim uczniom:

„Nie tylko się rozciągasz. Twoja joga właśnie buduje nowe drogi w Twoim mózgu. Każde świadome oddechy i każda asana to mały akt neuroplastyczności. To nie jest metafora – to potwierdzona nauka.”

Wielu moich uczniów z ADHD po 6–8 tygodniach regularnych zajęć mówi dokładnie to samo: „Czuję, że mój mózg działa inaczej. Mam więcej kontroli i mniej chaosu”.

Joga nie jest magiczną pigułką. Ale poprzez podnoszenie poziomu BDNF i wspieranie neuroplastyczności daje realną, biologiczną szansę na poprawę funkcjonowania – szczególnie w obszarze uwagi, regulacji emocji i odporności na stres. A to właśnie te obszary są najczęściej największym wyzwaniem dla osób z ADHD.

Jeśli więc zastanawiasz się, czy „warto spróbować”, wiedz, że na macie dzieje się o wiele więcej, niż tylko rozciąganie. Dzieje się przebudowa mózgu – od środka.

Główne źródła naukowe (do linkowania):


Joga i leki na ADHD – czy można łączyć? Co mówią badania?

Jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszę od rodziców i dorosłych z ADHD brzmi: „Czy mogę robić jogę, skoro biorę leki? Czy to się nie gryzie?”

Krótka odpowiedź: Nie tylko się nie gryzie – badania pokazują, że joga działa synergicznie z farmakoterapią i może znacząco wzmocnić jej efekty.

Aktualne wytyczne i badania naukowe jasno wskazują, że joga jest bezpieczną i skuteczną terapią uzupełniającą (adjunct therapy), a nie alternatywą dla leków. Nie zastępuje metylofenidatu, atomoksetyny ani innych preparatów, ale wypełnia luki, których leki same w sobie nie zawsze pokrywają.

Kluczowe badania:

  • Srinivas et al. (2023) – badanie opublikowane w European Psychiatry wykazało, że joga jako dodatek do farmakoterapii znacząco zmniejsza objawy nadpobudliwości i nieuwagi u osób z ADHD. Autorzy podkreślają, że joga działa korzystnie zarówno u dzieci, jak i dorosłych przyjmujących leki. Link: PMC10661170
  • Gunaseelan et al. (2021) – w badaniu nad jogą u dzieci z ADHD większość uczestników była już na lekach. Po wprowadzeniu jogi zaobserwowano dalszą, wyraźną redukcję objawów ADHD w ocenach rodziców i nauczycieli. Link: PMC8760933
  • Przeglądy systematyczne (m.in. Gonzalez et al. 2023 oraz Gunaseelan 2021) konsekwentnie podkreślają, że joga działa najlepiej jako uzupełnienie leczenia farmakologicznego i behawioralnego, a nie w izolacji.

Dlaczego połączenie działa tak dobrze?

Leki na ADHD (głównie stymulanty) działają przede wszystkim poprzez zwiększenie dostępności dopaminy i noradrenaliny – poprawiają „hamulec” w korze przedczołowej. Joga działa inaczej i uzupełnia ten mechanizm:

  • Poprzez regulację oddechu i aktywację układu przywspółczulnego zmniejsza nadmierne pobudzenie układu nerwowego (częsty efekt uboczny stymulantów).
  • Zwiększa BDNF i wspiera neuroplastyczność – leki tego nie robią.
  • Poprawia regulację emocji i redukuje lęk – problem, z którym wiele osób na lekach nadal się zmaga.
  • Pomaga w problemach ze snem i wieczornym „wyłączaniem się” (wiele osób zgłasza, że wieczorna joga łagodzi efekt „odstawienia” leku wieczorem).

Efekt synergii: leki dają „podstawę” chemiczną, a joga dodaje narzędzia behawioralne i neurologiczne, dzięki którym osoba z ADHD może lepiej wykorzystać potencjał, jaki daje farmakoterapia.

Bezpieczeństwo i praktyczne wskazówki

Nie ma znanych negatywnych interakcji między standardowymi lekami na ADHD a jogą. Joga jest uznawana za bardzo bezpieczną formę aktywności – ryzyko kontuzji jest minimalne, szczególnie przy odpowiednim prowadzeniu zajęć.

Praktyczne wskazówki, które daję moim uczniom:

  • Ćwicz zarówno w dni, w które bierzesz leki, jak i bez nich – efekty kumulują się.
  • Jeśli leki powodują wieczorne „zjazdy” lub lęk – wieczorna sesja jogi relaksacyjnej (20–40 min) często działa cuda.
  • Rano – krótsza, bardziej dynamiczna sekwencja może pomóc „włączyć” się w dzień.
  • Zawsze informuj instruktora o przyjmowanych lekach (szczególnie jeśli masz problemy z ciśnieniem lub sercem).
  • Nigdy nie odstawiaj leków samodzielnie – joga to wsparcie, nie zamiennik. Decyzje o dawkowaniu zawsze podejmuje lekarz psychiatra.

Wielu moich uczniów na stymulantach mówi po kilku miesiącach regularnej jogi: „Leki działają lepiej, bo mam mniej skutków ubocznych i więcej narzędzi, kiedy lek przestaje działać”.

Leki na ADHD + joga = jedno z najskuteczniejszych i najlepiej przebadanych połączeń w leczeniu uzupełniającym. Joga nie osłabia działania leków – wręcz przeciwnie, pomaga je „wzmocnić” i złagodzić ich ewentualne skutki uboczne.

Jeśli więc bierzesz leki i zastanawiasz się, czy joga jest dla Ciebie – odpowiedź brzmi: tak, i to bardzo.

W YogaRybnik mamy doświadczenie w pracy zarówno z osobami na lekach, jak i bez nich. Zawsze dostosowujemy zajęcia indywidualnie.

No dobrze, ale jakie są skutki uboczne?

Leki kontra joga – medycznie i z humorem

Skoro już jesteśmy przy meritum, to warto powiedzieć wprost: leki na ADHD działają, ale nie są tabletkami z cukru. Z drugiej strony joga też nie jest całkowicie „niewinna” – choć jej profil bezpieczeństwa wygląda znacznie łagodniej.

Leki na ADHD – co mówi medycyna?

Najczęściej stosowane stymulanty należą do leków o najlepszym stosunku skuteczności do tolerancji w leczeniu ADHD (potwierdzają to duże network meta-analizy, m.in. Cortese et al., The Lancet Psychiatry 2018). Działają szybko i wyraźnie zmniejszają objawy nadruchliwości, impulsywności i zaburzeń uwagi.

Jednak skutki uboczne są realne i stanowią jedną z głównych przyczyn przerywania terapii:

  • Bardzo częste: zmniejszenie apetytu, spadek masy ciała, bezsenność, ból głowy, ból brzucha.
  • Częste: przyspieszenie tętna i wzrost ciśnienia tętniczego (zazwyczaj niewielki, ale monitorowany), drażliwość, lęk, wahania nastroju, efekt „odbicia” (rebound) pod koniec działania leku.
  • Rzadziej: nasilenie tików, objawy depresyjne lub lękowe, bardzo rzadko – objawy psychotyczne.

Długoterminowo metylofenidat jest generalnie dobrze tolerowany, natomiast przy amfetaminach obserwuje się nieco wyższe ryzyko dropoutów z powodu działań niepożądanych. U dzieci dodatkowo monitoruje się ewentualne zahamowanie tempa wzrastania (dane mieszane).

Krótko mówiąc: leki działają na objawy, ale czasem „działają też na całe życie” – szczególnie na sen, apetyt i regulację emocjonalną. Nic dziwnego, że wiele osób z ADHD szuka sposobów na zmniejszenie dawki lub wsparcie pozafarmakologiczne.

Joga – skutki uboczne według medycyny opartej na faktach

A teraz druga strona medalu. Joga jest często postrzegana jako „całkowicie bezpieczna”. Rzeczywistość jest nieco bardziej zniuansowana.

Przeglądy systematyczne (m.in. Cramer et al., 2018 i 2019) pokazują, że:

  • Częstość zdarzeń niepożądanych podczas praktyki jogi wynosi około 22,7% (głównie łagodne i przejściowe).
  • Poważne zdarzenia zdarzają się rzadko – ok. 1,9%.
  • Najczęstsze problemy to urazy i dolegliwości mięśniowo-szkieletowe (skręty, naciągnięcia, ból pleców, karku, barków i nadgarstków). Najczęściej winne są pozycje obciążające górną część ciała (np. Pies z głową w dół) oraz nadmierne forsowanie się, szczególnie w praktyce samodzielnej.

Innymi słowy: joga może zrobić krzywdę, ale zwykle robi ją osobom, które:

  • praktykują bez nauczyciela,
  • ignorują sygnały ciała,
  • chodzą na bardzo dynamiczne lub „gorące” style bez przygotowania.

Przy właściwym prowadzeniu i rozsądnym podejściu ryzyko jest niskie i porównywalne (lub niższe) niż przy wielu innych formach aktywności fizycznej.

Joga + leki – czy da się to sensownie połączyć?

Z medycznego punktu widzenia – tak, i to nawet bardzo dobrze.

Badania nad jogą jako terapią uzupełniającą u osób z ADHD (również tych leczonych farmakologicznie) pokazują, że joga może:

  • poprawiać regulację emocji i zmniejszać lęk,
  • wspierać jakość snu,
  • pomagać w budowaniu świadomości ciała i impulsów,
  • potencjalnie łagodzić niektóre skutki uboczne leków (np. poprzez redukcję napięcia i lepszą regulację układu autonomicznego).

Nie ma znanych negatywnych interakcji między jogą a lekami na ADHD. Joga nie „odstawia” leków i nie powinna być traktowana jako ich zamiennik u osób, które ich potrzebują. Działa najlepiej jako wsparcie – coś w rodzaju „akumulatora” dla układu nerwowego.

Podsumowując z medycznego punktu widzenia: leki na ADHD to skuteczne, ale nieobojętne narzędzie – działają na objawy, ale potrafią też namieszać w apetycie, śnie i nastroju. Joga z kolei ma znacznie łagodniejszy profil bezpieczeństwa, a jej główne ryzyka (głównie mięśniowo-szkieletowe) da się w dużej mierze wyeliminować przy rozsądnej praktyce.

Dlatego coraz więcej osób z ADHD wybiera podejście hybrydowe: leki, kiedy są potrzebne + regularna joga jako element codziennej higieny układu nerwowego. Bo czasem tabletkę trzeba popić… oddechem.

Uważność (mindfulness) i regulacja emocji – serce jogi w ADHD

Joga to nie tylko „rozciąganie”. To trening uważności w ruchu.

Podstawowa umiejętność, której uczymy się na macie:
Zauważać myśl/emocję → nie oceniać → wracać do oddechu lub ciała.

To dokładnie to, czego brakuje w ADHD – mechanizm „hamulca” na impulsywne reakcje.

Efekty:

  • Mniejsze reaktywność emocjonalna (zamiast wybuchu – 5–10 sekund okna na wybór)
  • Lepsza regulacja lęku i frustracji (często współwystępujących z ADHD)
  • Poprawa nastroju i zmniejszenie objawów depresyjnych
  • Lepsza tolerancja na stres codzienny

W badaniach nad młodzieżą z ADHD joga + mindfulness zmniejszała liczbę wybuchów złości i poprawiała relacje z rówieśnikami i rodzicami.
U dorosłych – pomaga radzić sobie z „emotional dysregulation”, która często jest największym wyzwaniem w życiu zawodowym i prywatnym.

Joga w największych kryzysach życiowych – kiedy ciało i umysł przechodzą rewolucję

To jeden z najpotężniejszych (i najmniej omawianych) aspektów jogi przy ADHD.

1. Dojrzewanie i adolescencja (12–18 lat)
Hormonalny rollercoaster + ADHD = podwójna dawka chaosu.
Emocjonalna niestabilność, ryzykownie zachowania, problemy ze snem, presja szkolna, tożsamość.

Joga pomaga na kilka sposobów:

  • Uczy świadomości ciała w momencie, gdy ciało się dramatycznie zmienia
  • Daje narzędzie do regulacji emocji w wieku, gdy „wybuchy” są normą
  • Poprawia koncentrację i funkcje wykonawcze – kluczowe w szkole
  • Buduje poczucie sprawczości i samoakceptacji („nie jestem zepsuty, tylko mam inny mózg”)

W naszych zajęciach dla młodzieży w Rybniku widzimy, jak po kilku miesiącach chłopcy i dziewczęta z ADHD lepiej radzą sobie z presją egzaminów i relacjami rówieśniczymi.

2. Menopauza u kobiet (ok. 45–55 lat)
Spadek estrogenu i progesteronu + ADHD = często dramatyczne nasilenie objawów:

  • „Brain fog” (mgła mózgowa)
  • Nasilona impulsywność i drażliwość
  • Bezsenność
  • Wahania nastroju
  • Hot flashe i lęk

Badania pokazują, że joga (szczególnie style relaksacyjne + oddechowe) znacząco zmniejsza:

  • Częstotliwość i intensywność hot flaszy
  • Objawy depresyjne i lękowe
  • Problemy ze snem
  • Ogólne poczucie jakości życia

Dla kobiety z ADHD w menopauzie joga staje się kotwicą – pomaga „złapać” chaos hormonalny i nie dać mu całkowicie przejąć sterów nad życiem.

3. Andropauza u mężczyzn (ok. 40–60 lat)
Spadek testosteronu, zmęczenie, obniżenie libido, wahania nastroju, problemy z koncentracją i motywacją.
Wielu mężczyzn z ADHD w tym okresie mówi: „Czuję się, jakby mój mózg i ciało się rozłączyły”.

Joga pomaga poprzez:

  • Naturalne wsparcie poziomu testosteronu (ruch + redukcja chronicznego stresu)
  • Poprawę energii i motywacji (przez zwiększenie prany i dotlenienie)
  • Lepsza regulacja nastroju i zmniejszenie drażliwości
  • Poprawę snu i funkcji seksualnych (przez relaksację dna miednicy i redukcję stresu)

Wielu moich uczniów-mężczyzn w wieku 45–60 lat mówi po kilku miesiącach: „Pierwszy raz od lat czuję, że mam znowu energię i kontrolę nad sobą”.

Moje osobiste doświadczenia – ADHD + autyzm + życie


W okresach dużego stresu życiowego (zmiany pracy, przeprowadzki, pandemia) – 20–30 minut dziennie ratowało mnie przed całkowitym wypaleniem.
Teraz, w wieku, w którym wiele kobiet wchodzi w perimenopauzę, czuję, jak oddech i świadome ruchy pomagają mi „łapać” mgłę mózgową i wahania nastroju, zanim przejmą kontrolę.

Na zajęciach w Rybniku dostosowuję wszystko pod te momenty życia:

  • Dla młodzieży – więcej dynamicznego flow + humor + rozmowy o emocjach
  • Dla kobiet w menopauzie – dużo pozycji relaksacyjnych, oddechu, pracy z miednicą i długich relaksacji
  • Dla mężczyzn w andropauzie – sekwencje budujące energię + praca z core i oddechem
  • Dla wszystkich z ADHD – zero presji, dużo opcji modyfikacji, przewidywalna struktura

Praktyczny przewodnik: jak zacząć (nawet jeśli Twój mózg krzyczy „nie dam rady”)

  1. Zacznij od 15 minut lub u nas w YogaRybnik.
  2. Wybierz grupy relaksacyjne (wtorki, czwartki, piątki w bibliotece).
  3. Skup się na oddechu – to najpotężniejsze narzędzie.
  4. Używaj propsów bez wstydu.
  5. Po zajęciach zrób 2-minutową notatkę: „Co dziś zauważyłam w ciele i emocjach?”
  6. Bądź dla siebie wyrozumiała/y – „zły dzień na macie” też jest częścią praktyki.

Zaproszenie do YogaRybnik

Jeśli Twój mózg biega jak mój – zapraszam Cię serdecznie.

Kameralna atmosfera, zero oceniania, pełne zrozumienie dla neuroatypowych głów i ciał w każdym wieku i w każdym etapie życia.
Prowadzimy zajęcia dla dorosłych, seniorów, kobiet w ciąży, młodzieży i dzieci – zawsze z indywidualnym podejściem i humorem.

Sprawdź aktualny grafik i zarezerwuj miejsce:
👉 yogarybnik.com/tygodniowy-grafik-zajec

Napisz do mnie przed pierwszym zajęciem (693 383 777 lub formularz na stronie) – przygotuję Cię indywidualnie, bo wiem, jak to jest wchodzić na salę z głową pełną wątpliwości.

Bo joga nie jest dla „spokojnych”.
Joga jest dla tych, którzy chcą wreszcie poczuć, że ich mózg i ciało mają chwilę spokoju – nawet gdy życie właśnie przechodzi rewolucję hormonalną lub emocjonalną.

Przyjdź taki, jaki jesteś.
Poruszamy się wolno… ale skutecznie. I z ogromną dawką wyrozumiałości.

Z ADHD-owym pozdrowieniem, wdzięcznością i wiarą, że każdy zasługuje na chwilę ciszy w głowie,
Elwira Zembrzuska
Instruktorka jogi z ADHD i spektrum autyzmu
Założycielka YogaRybnik.com


P.S. Jeśli ten wpis Cię rozbawił, dał nadzieję albo po prostu „łupnął w punkt” – udostępnij go komuś, kto właśnie przechodzi przez dojrzewanie, menopauzę, andropauzę albo po prostu ma ADHD i myśli „ja to na jogę nie pójdę”. Może właśnie on/ona potrzebuje tego małego „a jednak” w życiu.

Namaste (i niech Twój ADHD da sobie dziś chociaż 10 minut spokoju). ❤️


Odkryj więcej z YogaRybnik | Joga na stres i relaks | Zajęcia jogi i medytacji z Elwirą Zembrzuską

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Odkryj więcej z YogaRybnik | Joga na stres i relaks | Zajęcia jogi i medytacji z Elwirą Zembrzuską

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej

Odkryj więcej z YogaRybnik | Joga na stres i relaks | Zajęcia jogi i medytacji z Elwirą Zembrzuską

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej