Święta ekonomia daru

Święta ekonomia DARU

Święta ekonomia DARU, to ekonomia oparta na refleksji i spostrzeżeniu całości zaangażowania i świadomemu zrównoważeniu DAREM (materialnym lub każdym innym, na który druga strona w danym momencie ma zapotrzebowanie) tego co otrzymujemy w DARZE od dającego (lekarza, nauczyciela, terapeuty, producenta żywności czy usługodawcy ). Zrównoważenie oznacza, że to co dajemy jest równie ważne (wartościowe) jak to co otrzymujemy. I odwrotnie to co otrzymujemy równoważymy / wartościujemy zgodnie z tym jak odczuwamy dar. Święta ekonomia DARU to nie negocjacje, to nie zaniżanie wartości albo jej podnoszenie. TO RÓWNOWAŻENIE po obu stronach, zatem tak jak zrównoważysz tak otrzymasz
Możesz otrzymać „brylant”, płacąc grosz zamieni się energetycznie na grosz. Dając grosz i żądając „brylatów”, uzbierasz” brylanty” jednak nie będą Cię cieszyć ani nie odczujesz ich wartości. Święta ekonomia DARU to naturalne prawo przyrody, co zasiejesz to zbierzesz, jak zbierzesz to będziesz mógł zasiać. Ani więcej , ani mniej :)))))))))))) tylko W SAM RAZ

Taka historia autora nieznanego ku refleksji nad obecnym kosumpcjonizmem….:

Klient: ile będzie kosztować wykonanie tej pracy?
Mistrz: 1500 zl
Klient: Dlaczego tak drogo?
Mistrz: Ile będzie Cię kosztować, jeśli sam wykonasz tę pracę?
Klient: Cóż, maksymalnie 800. To dość prosta praca, prawda?
Mistrz: Za 800 zł proponuję zrobić to samemu
Klient: Ale… Nie mogę.
Mistrz: Za 800 zł nauczę cię tej pracy. Więc dostaniesz wiedzę w następnej sprawie.
Klient: Co za ciekawa oferta! Zgadzam się!
Mistrz: Więc musisz mieć przy sobie: maszynę do cięcia, odkurzacz, wiertarkę, rękawiczki…
Klient: Wpadnij! Nie mam tego sprzętu i nie mogę go kupić na jedną pracę!
Mistrz: W takim razie za wykonanie tej pracy za 300 mogę ci go wypożyczyć.
Klient: Ok.
Mistrz: Zgadzam się! We wtorek będę czekać na Was na wykonanie prac.
Klient: nie mogę we wtorek.
Mistrz: Przepraszam, ale mam tylko wolny wtorek. Wszystkie inne dni są zajęte innymi klientami.
Klient: No ok. Będzie trzeba poświęcić swoje plany…
Mistrz: Zbiorę cały niezbędny materiał, ale samochód będzie trzeba załadować we wtorek o 6 Więc się nie spóźnij.
Klient: około 6-tej? Nie! Nie! Nie! Nie! Nie wstaję tak wcześnie…. Hmm.. Tak sobie myślę, że wolę zapłacić ci 1500.. Przecież ja sam nie dam rady tej pracy wykonać jakościowo, a będzie mnie to kosztować znacznie drożej

Kiedy płacimy komuś za ciężką pracę, płacimy nie tylko za materiały, ale także za:

WIEDZĘ, DOŚWIADCZENIE, SZKOLENIA, NARZĘDZIA, TRANSPORT, PUNKTUALNOŚĆ, PROFESJONALNOŚĆ, GWARANCJA, BEZPIECZEŃSTWO, PODATKI………

Moja propozycja :

Święta ekonomia to świadomość wymiany energii na każdym poziomie.

Jeżeli jesteś świadoma/świadomy zmian zachodzących w Twoim życiu, a równocześnie zauważasz, że Twoja firma zaczyna Ci energetycznie ciążyć lub zaczynasz odczuwać brak satysfakcji w jej prowadzeniu to wiedz, że tę sytuację można zmienić.

Czas zmian w Tobie wyrównać zmianami w Twojej firmie. To czas wprowadzenia równowagi i koherencji miedzy życiem zawodowym a osobistym. Przecież jesteś jednością i tę jedność można urzeczywistnić.

Jeżeli to czytasz i rezonuje z Tobą, to może właśnie znalazłaś/ znalazłeś rozwiązanie dla Ciebie. Nie ma zbiegów okoliczności

Zadzwoń a omówimy szczegóły tego wartościowego procesu transformacji

Elwira Zembrzuska, t. 693 383 777